Zaczęła się przeprowadzka SLD do nowej siedziby na Wilczą. Na pierwszy ogień poszły biura warszawskich struktur partii
To historyczny moment. Siedziba SLD przy Rozbrat przez lata wrosła w krajobraz polityki. Ale partia budynek sprzedała i musi go opuścić.
W piątek zaczęło się wielkie pakowanie i wynoszenie mebli, materiałów, komputerów. Pod budynek zajechały trzy wielkie ciężarówki.
Jako pierwsi musieli się spakować warszawscy działacze Sojuszu. Biuro „zwinęli” już poseł Ryszard Kalisz i europoseł Wojciech Olejniczak. Wszyscy przenoszą się pod nowy adres: Wilcza 23.
– Zatem nowy rok zaczniemy już w innym miejscu. Choć rozpakowanie tego wszystkiego i zorganizowanie się zajmie pewnie jeszcze z tydzień – mówi Sebastian Wierzbicki, szef warszawskiego SLD. – Cóż. Kończy się pewna epoka w życiu partii. Niewątpliwie jest sentyment do Rozbratu. To przecież kawał historii.
Na Wilczej nie będzie już tak dużo miejsca jak w starych biurach. Teraz działacze będą musieli się zmieścić na 170 metrach. Pomieszczenia zostały wynajęte od miasta w starej śródmiejskiej kamienicy po 12,50 zł za mkw.
Po raz pierwszy też stołeczne struktury oddzielają się od tzw. centrali.
Całkowite pożegnanie z Rozbrat zapowiadane było na 15 stycznia. Ale to mało realny termin, bo nie zapadła jeszcze decyzja, gdzie mają urzędować główne władze partii. W grę wchodzi m.in. biurowiec przy Kruczej.
Źródło: Życie Warszawy
